sobota, 10 listopada 2012

W Łóżkowie

Jak wiadomo:
W ostatnie dni wiało i lało
Aż w końcu życie się zatrzymało...

W cieplutkiej pościeli leżę wygodnie
Ogrzewa mnie sweter i miękkie spodnie
Wokół łańcuszek trzech herbat z cytryną
I tylko czekać aż myśli popłyną

A życie moje pogrąży się w snach...
ACH!

O kaloryfer rozgrzewam stopy
Pod kołdrą śpią wymyślone koty
Rozpływam się w myśli, że nic nie robię
Tylko to co lubię- wiersze skrobię!

Od tego wolnego łapie mnie bzik...
APSIK!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz