Jak wiadomo:
W ostatnie dni wiało i lało
Aż w końcu życie się zatrzymało...
W cieplutkiej pościeli leżę wygodnie
Ogrzewa mnie sweter i miękkie spodnie
Wokół łańcuszek trzech herbat z cytryną
I tylko czekać aż myśli popłyną
A życie moje pogrąży się w snach...
ACH!
O kaloryfer rozgrzewam stopy
Pod kołdrą śpią wymyślone koty
Rozpływam się w myśli, że nic nie robię
Tylko to co lubię- wiersze skrobię!
Od tego wolnego łapie mnie bzik...
APSIK!
W ostatnie dni wiało i lało
Aż w końcu życie się zatrzymało...
W cieplutkiej pościeli leżę wygodnie
Ogrzewa mnie sweter i miękkie spodnie
Wokół łańcuszek trzech herbat z cytryną
I tylko czekać aż myśli popłyną
A życie moje pogrąży się w snach...
ACH!
O kaloryfer rozgrzewam stopy
Pod kołdrą śpią wymyślone koty
Rozpływam się w myśli, że nic nie robię
Tylko to co lubię- wiersze skrobię!
Od tego wolnego łapie mnie bzik...
APSIK!











